Po dwóch kolejkach Ligi Narodów Polska ma na koncie jeden punkt, a Rumunia pozostaje bez zdobyczy. Biało-Czerwoni zagrają już drugi mecz na PGE Narodowym. Goście przyjadą natomiast po spotkaniu, w którym padło aż sześć bramek. Obie drużyny potrzebują punktów, dlatego sprawdzam, czy warto szukać tutaj trafień po obu stronach.
Forma reprezentacji Polski
Polska rozpoczęła wrześniowe zmagania od bezbramkowego remisu z Bośnią i Hercegowiną. Biało-Czerwoni oddali wtedy 14 strzałów, w tym cztery celne. Kilka dni później przegrali ze Szwecją 1:3, ale również w tym meczu potrafili dochodzić do sytuacji. Oddali aż 18 strzałów, z czego siedem było celnych. Problemem pozostawała więc przede wszystkim skuteczność.
Wcześniejsze mecze kadry Jana Urbana były bardziej bramkowe. Polska zremisowała 2:2 z Nigerią, pokonała Albanię 2:1 i przegrała ze Szwecją 2:3. W sześciu ostatnich spotkaniach zdobyła siedem bramek i straciła jedenaście. To pokazuje, że w meczach Biało-Czerwonych regularnie pojawiają się sytuacje pod obiema bramkami.
Na PGE Narodowym Polska powinna przejąć inicjatywę. Będzie chciała długo utrzymywać się przy piłce i wykorzystać przewagę jakości w ofensywie. Dużo zależeć będzie jednak od skuteczności, bo w dwóch pierwszych kolejkach zdobyła tylko jedną bramkę.
Forma i styl reprezentacji Rumunii
Rumunia również przegrała oba mecze Ligi Narodów. Najpierw uległa Szwecji 1:2, a następnie przegrała z Bośnią 2:4. W obu spotkaniach trafiała jednak do siatki. Szczególnie dużo działo się w ostatnim meczu, w którym Rumuni oddali 13 strzałów i mieli 56% posiadania piłki.
Przed startem Ligi Narodów zespół Gheorghe Hagiego zremisował 1:1 z Gruzją i pokonał Walię 2:1. W sześciu ostatnich meczach Rumunia zdobyła 10 bramek. Jednocześnie tylko raz zachowała czyste konto. Ofensywa daje więc powodów do optymizmu, natomiast gra obronna nadal pozostawia sporo do poprawy.
Rumunia najlepiej wygląda wtedy, gdy może szybko przejść z obrony do ataku. Ważną rolę odgrywają zawodnicy operujący na skrzydłach, a szczególnie Andrei Rațiu. Przy przewadze Polski goście mogą mieć przestrzeń do takich akcji. Nie potrzebują więc dominować przez całe spotkanie, aby stworzyć zagrożenie.
Polska – Rumunia: analiza typu
Za BTTS-em przemawiają przede wszystkim statystyki z ostatnich spotkań. Polska w meczu ze Szwecją oddała 18 strzałów, a Rumunia przeciwko Bośni 13. Oba zespoły potrafią więc regularnie dochodzić do sytuacji, nawet gdy ostatecznie nie zdobywają punktów.
Polska powinna mieć przewagę na własnym stadionie. Przy większej liczbie ataków gospodarzy Rumunia może jednak znaleźć miejsce do szybkich odpowiedzi. Goście już dwukrotnie zdobyli bramkę w tej edycji Ligi Narodów, dlatego nie trzeba zakładać ich dominacji, aby znaleźć argument za jednym trafieniem.
Istotna jest również sytuacja obu drużyn w tabeli. Polska ma tylko punkt, a Rumunia nie zdobyła jeszcze żadnego. Żadna ze stron nie może więc spokojnie czekać na rozwój wydarzeń. Szczególnie w drugiej części spotkania wynik może zmusić jedną z drużyn do większego ryzyka.
Nie przekonuje mnie tutaj typowanie zwycięzcy. Polska ma większą jakość i atut własnego boiska, ale jej ostatnie mecze pokazały, że nie zawsze potrafi kontrolować wynik. Rumunia z kolei ma problemy w defensywie, lecz potrafi odpowiedzieć w ataku.
Przy kursie 1.92 wybieram więc zakład na gole obu drużyn. Polska powinna stworzyć wystarczająco dużo okazji, aby trafić na PGE Narodowym, a Rumunia ma argumenty, by wykorzystać swoje szanse po szybkich akcjach.
🎯 Proponowany typ
Analizy Bukmacherskie to niezależny serwis publikujący codzienne analizy sportowe i typy bukmacherskie. Treści redakcyjne powstają niezależnie od partnerów komercyjnych.