Drugi dzień zmagań pierwszej rundy Australian Open czas zacząć! Na jednym z bocznych kortów w Melbourne Daniel Altmaier podejmie Marina Cilicia, a Jiri Lehecka zmierzy się z kwalifikantem Arthurem Gea na 1573 Arenie.
Altmaier – Cilic
Na papierze bardzo równo zapowiadające się starcie. Z jednej strony mamy bardzo doświadczonego grajka, który swego czasu był nawet trzecią rakietą świata. Druga strona barykady to niemiecka siła jednoręcznego backhandu, czyli Daniel Altmaier, który uwielbia zaskakiwać na wielkich szlemach. Format do pięciu wygranych setów to coś, co Niemiec bardzo lubi. Bardzo często zdarza mu się grać kapitalne mecze przeciwko wymagającym rywalom nawet wtedy, gdy przed turniejem jego forma pozostawia wiele do życzenia. W zasadzie tak jest i tym razem, bo nowy sezon zaczął bardzo słabo zaliczając dwie porażki z Majchrzakiem oraz Munarem, a dodatkowo w obu tych meczach został zbajglowany. Z pewnością lepiej w nowy rok wszedł Cilic, który ograł Mannarino w Hong Kongu, a potem podjął dość bliską walkę z Borgesem na przestrzeni dwóch setów. Chorwat oczywiście opiera swoją grę na serwisie. W latach świetności był niezwykle groźny także z głębi kortu, ale teraz raczej to rzadkość i dobre wyniki generuje mu dobra gra kombinacją serwis plus forehand. Altmaiera wyróżnia potencjał ofensywny, z którego bardzo lubi korzystać. Jest chętny do agresywnej gry, bo ma na to papiery, chociażby w postaci serwisu. Boczne korty w Melbourne są naprawdę szybkie, a przy specyfice gry obu panów jest szansa, że przełamań będzie naprawdę mało i sety rozstrzygać się będą w kluczowych piłkach. To trochę martwi, bo Marin jest bardzo doświadczony i potrafi takie punkty rozgrywać, Danielowi wciąż ciężko w takich sytuacjach ufać. Na niekorzyść Niemca działa także na pewno jego historia występów w Melbourne, bo dopiero rok temu udało mu się po raz pierwszy awansować do drugiej rundy. Jednak w tych poprzednich latach drabinka nie sprzyjała, co warto zaznaczyć. Kursy na faworyta moim zdaniem są troszkę przesadzone. Oczywiście dałoby się to jakoś uzasadnić, ale nie widzę tutaj żadnego value, dlatego poszukamy szans underdoga. Mecz zapowiada się na dość równy i moim zdaniem skończy się na co najmniej czterech setach, więc tak właśnie typuję.
Lehecka – Gea
Gea to bardzo utalentowany tenisista, który ostatnimi czasy odblokował swój potencjał. W tym roku debiutuje w Melbourne, ale ma bardzo ciężkie zadanie do wykonania. Kwalifikacje przeszedł niezwykle sprawnie, bo nie stracił nawet seta. Oczywiście, losowanie sprzyjało, ale Francuz musiał utrzymywać koncentrację przez cały mecz by poszło to tak gładko. Na początku roku udało mu się jeszcze wygrać challengera w Nowej Kaledonii. Francuz przed debiutanckim startem w głównej drabince Australian Open jest na pewno bardzo mocno podbudowany, a w takim meczu, gdzie jest sporym underdogiem nie ma nic do stracenia i to jego ogromny plus. Rywal oczywiście bardzo wymagający, bo Lehecka to świetny tenisista pod wieloma względami, lecz bardzo kruchy. Czech niesamowicie często łapie kontuzje, a nawet przed tygodniem w Brisbane kreczował z powodu urazu kostki. Jiri uwielbia grać na południowej półkuli, a jego ostatni występ w Melbourne to nawet czwarta runda. Kursy na faworyta są oczywiście bardzo niskie i choć jest to wytłumaczalne no to nie ma w nich żadnego value. Spróbuję wykorzystać dobrą formę Francuza, która napawa optymizmem przed tym meczem. Forma fizyczna Lehecki klasycznie stoi pod dużym znakiem zapytania, a Arthur w tym starciu nic nie musi, jedynie może sprawić niespodziankę, którą poniekąd będzie już nawiązanie bliskiej walki. Presja debiutu przed australijską publicznością może dać o sobie znać, więc będzie to także dobry sprawdzian mentalny dla dwudziestojednolatka. Tak jak w powyższej propozycji typuję co najmniej cztery sety w meczu.
Kupon
Tenis - Australian Open - 19.01.2026 r. - 04:30 i 06:00
Kupon zagrany w:
Sprawdź dedykowaną ofertę dla czytelników
Analizy Bukmacherskie to niezależny serwis publikujący codzienne analizy sportowe i typy bukmacherskie. Treści redakcyjne powstają niezależnie od partnerów komercyjnych.